wtorek, 2 sierpnia 2016

50 twarzy Kamili, czyli 100 tekst na blogu

50 twarzy Kamili, czyli 100 tekst na blogu



„-100 postów na blogu…. 100 postów na blogu… 100 postów na blogu
-Kamila co ty robisz?
- godzę się z rzeczywistością”
Jejuś jak to zleciało! Okrągła setka postów! Czas na podsumowanie :D

Bloga założyłam 14.01.2014r. Od tamtego czasu pojawiło się 100 tekstów. Jedne lepsze drugie gorsze wiadomo. 10.11.2014r porzuciłam bloga. Na początku wytłumaczeniem był brak Internetu a później już straciłam to coś do pisania.  23.03.2016r wróciłam na bloga za namową przyjaciółki a przede wszystkim dzięki wam. Gdy nie było mnie tutaj blog żył swoim życiem. Nadal szukaliście informacji na nim i nabiliście aż 8000 wejść! Od mojego powrotu mieliście okazję przeczytać aż 23 teksty a ten jest 24 moim tworem! Już niedługo wybije mi 12000 wejść! Jestem taka wdzięczna! Wiem, że nowy blog odbiega troszkę od poprzedniej wersji. Do tego czasu napisałam tylko 2 posty kosmetyczne. Tak już zostanie. Recenzje kosmetyczne będą się pojawiać ale nie często. Mam głowę pełną pomysłów jednak doba ma tylko 24h.
Zastanawiałam się co umieścić na blogu z okazji 100 postu i wpadłam na pomysł aby dać wam szanse poznać mnie jeszcze bliżej i oto przed wami 50 twarzy Kamili.

50 odcieni szarości, czyli 50 rzeczy, których jeszcze o mnie nie wiecie.

1)      Ulubiony kolor to niebieski. Mimo, że kiedyś uważałam ten kolor za oklepany, typowy bo w końcu niebo jest niebieskie a niebo każdy widział. Dziś niebieski jest moim ulubionym kolorem  i to się szybko nie zmieni.



2)      Okropnie boję się ciemnych miejsc w nocy. Las, krzaki, ciemne przejścia podziemne. Boję się tego panicznie. Sama wolę przejść ponad 1 km więcej niż przejść w nocy przez park. Tylko z zaufanymi osobami (moniś<3) jestem w stanie się przełamać i pokonać na chwilę swój strach.


3)      Oprócz ciemnych miejsc mam jeszcze jedną fobię. Boję się burzy. Naprawdę, panicznie boję się błysków i grzmotów. Nic na to nie poradzę. Moja babcia (mama taty) panicznie bała się burzy i podejrzewam, że dostałam to w genach. Objawia się to na dwa sposoby- drętwieje i strach mnie paraliżuję bądź panikuje krzyczę, piszczę. Zależy od dnia, nastroju i burzy.


4)      Ulubiony napój to kawa. Mimo wszystko w domu baaardzo rzadko ją piję. Dlaczego? Kawy nie powinno się pić w samotności. Nie lubię jej pić sama bo zapominam o niej i piję zimną. W pracy piję kawę bo piję z koleżankami. Pijąc w domu samemu mocniej odczuwa się samotność.


5)      Urodziłam się 8 Października w piątek. Dałam mamie nieźle popalić, męczyła się 8h. Była piękna jesienna pogoda. Jesień jest moją ulubioną porą roku a zwłaszcza taka złota jesień. Ciekawa jestem czy data naszych urodzin ma coś wspólnego z ulubioną porą roku hmyy.


6)      Nie lubię piłki nożnej. Wręcz jestem ignorantką w tym kierunku- w tym roku nawet nie wiedziałam kto kiedy gra na euro. Jedynie ostatni mecz polski lekko mnie zainteresował.


7)      Nienawidzę kukurydzy! Serio. Jedynie płatki kukurydziane i chrupki kukurydziane lubię. Nie jem kolby kukurydzy ani kukurydzy na pizzy czy jakiejkolwiek innej formie. Nie i już.
8)      Jestem uczulona na tuńczyka.
9)      Moja grupa krwi to 0 Rh+
10)   Nikt nigdy nie wymyślił mi fajnej ksywki. Nie byłam nigdy gwiazdą w otoczeniu ani też jakimś popychadłem. Jeżeli ludzie się do mnie zwracali przeważnie było to zwykłe „Kamcia”. Za czasów technikum jeden kolega z klasy próbował uskuteczniać zwrot „miękkalina” ale na szczęście się nie przyjęło. Kuzynka próbowała kiedyś mówić „grosiu” ale też nie było chwytliwe. Więc jak by coś jestem Kamila dla przyjaciół Kamcia.
11)   Kraj do którego chciałabym kiedyś wyemigrować to zdecydowanie Anglia. Piękne widoki i ciekawa kultura. Podobno marzenia są po to aby je spełniać jednak obecnie jeszcze długo zostanę w Polsce i nie jest mi źle z tego powodu.
12)   Upragnione miejsce do zwiedzania na wakacje to Indie i Holandia. Te marzenia bardzo długo za mną chodzą i zrobię wszystko aby je spełnić.


13)   Ulubione miejsce do odpoczynku to jezioro. Najlepiej takie gdzie przybywa mało ludzi. Nie lubię hałasu i tłumów ludzi na urlopie.


14)   Góry czy morze? Oczywiście, że góry. Lubię spacery po górach, mimo lęku wysokości.

15)   Mam lęk wysokości ale nie boję się właśnie chodzić po górach. Dlaczego? Bo nie chodzę po nich sama a inni ludzie dają mi poczucie bezpieczeństwa. Choć na wieżę widokową w Olejnicy weszłam ale nie na sama górę mimo, że nie byłam sama. Wieża widokowa w Olejnicy jest drewniana i nie stabilna i dlatego nie weszłam na samą górę. Jednak miejsce wam polecam. Nie daleko wierzy jest także urokliwe jeziorko więc warto.

16)   Mam 172 cm wzrostu. Mój wzrost nie jest moim kompleksem jednak często na niego narzekam. Niestety faceci nie zawsze są wyżsi ode mnie a to warunek konieczny.
17)   Nie mam ulubionego owocu. Jednak co roku mam owoc roku. Trzy lata temu miałam obsesje na puncie arbuza i tylko to jadłam. Dwa lata temu kochałam się w truskawkach. W zeszłym roku nektarynki a w tym? Jeszcze nie przepadłam w żadnym owocu wszystkiego jem po trochu.
18)   Próbowałam kiedyś grać na gitarze ale nie potrafię zgrać bicia z chwytami. Podobno liczy się, że próbowałam xD


19)   Lubię śpiewać chociaż nie umiem. Przyjaciele często błagają abym przestała ale nic z tego <złowieszczyśmiech>
20)   Myślę aby zacząć studiować ale musiałabym przeorganizować całe swoje życie.
21)   Jeżeli jem na mieście najchętniej wybieram pizzę i Mcdonald. Rzadziej trafiam do Kfc. Uwielbiam chińszczyznę ale moi znajomi tego nie lubią więc psikus.
22)   Nie mam w domu telewizora! Naprawdę. Zdziwieni? Podjęłam te decyzję ponad rok temu i nie żałuję. Nie jest to spowodowane religią ani kwestią finansową. Zwyczajnie w telewizji nic nie ma. Wszyscy co do mnie przychodzą szukają telewizora i są zaskoczeni, że go nie posiadam. Lubię ich zaskoczone miny.
23)   Uwielbiam się śmiać i gdy ludzie wokół mnie się śmieją.


24)   Nie lubię sprzątać lecz skrajny bałagan nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Jak żyć ja się pytam jak żyć! Haha
25)   Nienawidzę zmywać naczyń.
26)   Zawsze otwieram usta gdy maluje rzęsy.
27)   Zawsze zapominam o balsamie do ciała.
28)   Kawę piję tylko rozpuszczalną z mlekiem z jedną łyżeczką cukru.


29)   Gdy mam zły nastrój lub potrzebuję się wyciszyć aby coś przemyśleć idę na długi spacer lub siadam na podłodze w pokoju.
30)   W łazience posiadam wannę i kąpiel moja trwa ok 1,5h.
31)   Uwielbiam wszystkie płyny do kąpieli, kule do kąpieli i sole. Lubię kąpiel z dużą ilością piany.
32)   Potrafię kłócić się tak długo aż zapomnę o co się kłócę i nadal się kłócę! Ostatnie słowo należy zawsze do mnie.
33)   Jestem wrażliwa i empatyczna. Kiedyś idąc przez miasto z dużą grupą ludzi zaczepiła mnie pani ok 40 z pytaniem czy może się mnie o coś zapytać. Po czym opowiedziała mi pół swojego życia. Niesamowite. Ludzie wyczuwają podobno dobrą energię. Nie wiem nie znam się zarobiona jestem ale miło mi gdy ktoś potrafi mi na tyle zaufać aby opowiedzieć mi coś o sobie co mało kto wie.
34)   Lubię białe słodkie wino i drinki. Nie przepadam za piwem.

35)   Nie lubię zmian.
36)   Nie umiem w ogóle języka niemieckiego.
37)   Lubię koncerty.
38)   Nie lubię dużych dyskotek.
39)   Kiedyś chciałam mieć kolczyk w języku ale się nie odważyłam.
40)   Bardzo dużo mówię i szybko. Nie panuję nad tym. Nie lubię ciszy i jak kogoś poznaje nawijam jak nakręcona.
41)   Mam kota więc nie mam w domu roślin, szklanych misek i kieliszków do wina (został jeden ale jego dni są policzone)



42)   Mogę godzinami rozmawiać przez telefon naprawdę! Najdłuższa rozmowa z ostatniego czasu to ok 4 h przez telefon zaczęta ok 1 w nocy. Nocne rozmowy są najlepsze bo najszczersze.
43)   Uwielbiam także spacery nocą ale sama się boję.
44)   Szybko obdarowuję ludzi zaufaniem i uczuciem, a gdy przychodzi czas, że chcą je oddać okropnie cierpię. Jestem bardzo uczuciową osobą, która udaje, że tak nie jest.


45)   Kocham niespodzianki
46)   Bardzo często robię zakupy na allegro, jest to bardzo wygodna opcja.
47)   Uwielbiam brytyjski akcent.
48)   Obgryzam paznokcie <grrr> <blee> Wiem, że to złe ale nie umiem przestać. Stres i te sprawy.
49)   Nie lubię związków na odległość. Jako nastolatka lubiłam to. Lubię wolność więc było mi to na rękę mieć faceta na weekendy. Teraz doceniam możliwość posiadania kogoś obok siebie częściej. Nie pakuję się już w takie zabawy. Szkoda mi czasu.
50)   Lubię pisać. Teksty mogła bym pisać cały czas ale nie zawsze mają one taki sens jak bym chciała. Tekst na bloga piszę 2-3 dni. Zebranie myśli, obróbka zdjęć, poprawki błędów to trwa. Mimo wszystko lubię to i sprawia mi to radość.




Ja życzę sobie regularności, wytrwałości i kolejnej setki tekstów a wy czego mi życzycie?:D

A już niedługo ulubieńcy i przegląd wspomnień:)
Czekacie?


enjoy.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Młodszy czy starszy, czyli wiek w związku

Młodszy czy starszy, czyli wiek w związku




Wiek to tylko cyferki plus doświadczenie bla bla bla… też to w kółko powtarzasz do znudzenia? Bo ja tak. Potrafię wiele zrozumieć na wiele przymknąć oko i wiele docenić. 


Gdy poznaje mężczyznę 30+  wiem, że ma duży bagaż doświadczeń. Wie czego chce od życia i jest człowiekiem po przejściach. Chcę aby był odpowiedzialny, dojrzały i żeby wiedział czego chce od życia. Mam prawo tego wymagać? Błąd. Niekiedy ci 30+ mniej wiedzą o życiu niż my ledwo 20+. Nie uczą się na błędach, nie doceniają tego co mają a gdy to im ucieka nie wiedzą dlaczego. Mężczyzna 30+ wydaje mi się, powinien inaczej patrzeć na świat i nie popełniać poprzednich błędów. Mężczyzna… mężczyzna ale i kobieta to warto zaznaczyć. To wszystko działa w obie strony..


Ale jeżeli komentujemy nieudolność ludzi w wieku 30+, to czy oznacza to, że ludzie 20+ są bardziej dojrzali? Możemy też się zastanawiać, czy może młodszy od nas partner będzie lepszą partią na męża.
Ściana… Tutaj też mamy zderzenie z rzeczywistością. Mężczyzna lat 20+ jest ciekaw świata, żądny nowości. Nieskalany błędnymi decyzjami ani nie skrzywdzony przez „złe” kobiety. Błąd. Czasami może okazać się, że ten dwudziestolatek ma większe doświadczenie w życiu niż nie jeden 30+. Może także okazać się, że taki młodzieniec spotkał jedną ale konkretną „złą” kobietę a z racji małego doświadczenia ciężej mu się z tego wydostać.


Wiek naszego wybranka nie ma znaczenia. Niezależnie od tego czy będzie miał 20+ czy 30+, może mieć inne doświadczenie życiowe. Wiek to tylko cyferki, liczy się to co w sercu.

Znam wiele par gdzie różnica w wieku jest znacząca- 3 lata w dół (ona starsza), 15-19 lat do przodu (ona młodsza) i to są udane związki.
W miłości wiek nie ma znaczenia. Możemy poznać dwudziestolatka dojrzałego bardziej od 30 latka. Możemy także poznać 30 latka, który swą energią i nadzieją na nowy dzień zmieni całe nasze życie. Nigdy nie wiemy co czeka na nas za rogiem. Nie należy skreślać kogoś z racji wieku.

W związku dwojga ludzi liczy się doświadczenie, wzajemne zrozumienie i miłość. Dlaczego doświadczenie? Gdy już zdobędziemy swój level w życiu, łatwiej znosimy to co nam przygotował los. Mając swoją wiedzę możemy patrzeć na rzeczy szerzej i dostrzegać więcej.

Wiek to tylko cyferki, liczy się charakter i to jakim jesteśmy człowiekiem. Jednak będę powtarzać to do znudzenia. Nie ma znaczenia czy partner/partnerka jest młodszy czy starszy. Znaczenie ma to co jest między wami jak jest chemia jesteście na wygranej pozycji, wystarczy tylko dograć parę szczegółów. Pamiętajcie, że tylko raz w życiu zdarza się miłość w której rozumiecie się bez słów.

Oczywiście można spotkać 30+ ogarniętych jak i 20+którzy wiedzą czego chcą od życia jednak na potrzeby tekstu niektóre kwestie są specjalnie przejaskrawione. Tekst nie ma na celu obrazić, którąkolwiek grupę odbiorczą. Warto połknąć garść dystansu. Pozdrawiam 

sobota, 23 lipca 2016

Światowy dzień Włóczykija, czyli cytaty z Muminków

Światowy dzień Włóczykija, czyli cytaty z Muminków


Każdy z nas w dzieciństwie uwielbia jakąś bajkę. Moja ulubiona bajka to niezaprzeczalnie Gumisie, jednak dziś porozmawiamy o Muminkach. W zasadzie nie ma o czym rozmawiać to trzeba przeczytać, obejrzeć, zrozumieć. Dziś 23.07 mamy dzień Włóczykija z Muminków i z tej okazji ma dla was kilka cytatów z Muminków, które mnie poruszają do głębi, bawią i dają nadzieję. Polecam chwilę refleksji w ten piękny dzień.


„– Samotność szybko się nudzi!
– Zdziwiłbyś się, jak wielu ją lubi.”


„Wszystko trzeba odkryć samemu. I również przejść przez to zupełnie samemu.”

„Nie można przecież wciąż być uprzejmym i towarzyskim. Po prostu nie można nadążyć.”




„Paszczak obudził się powoli i gdy tylko stwierdził, że jest sobą, zapragnął być kimś innym, kimś kogo nie znał. Czuł się jeszcze bardziej zmęczony niż wtedy, kiedy kładł się spać, a tu tymczasem nastał już nowy dzień, który będzie trwał aż do wieczora, a potem przyjdzie następny i jeszcze następny i ten znów będzie taki sam, jak wszystkie dni w życiu Paszczaka.
Schował się więc pod kołdrę i zagrzebał nos w poduszkę, potem przesunął się brzuchem na brzeg łóżka, gdzie było chłodne prześcieradło, a potem rozłożył się na całym łóżku, wyciągając ręce i nogi i wciąż czekał na przyjemny sen, który nie nadchodził. Wreszcie zwinął się w kłębek i zrobił się malutki, ale i to nie pomogło. Starał się być Paszczakiem, którego wszyscy lubią, i starał się być Paszczakiem, którego nikt nie lubi. Lecz co z tego, kiedy i tak ciągle był tylko Paszczakiem, który wszystko robi, jak może najlepiej, ale nic mu naprawdę dobrze nie wychodzi.”

Niekiedy każdy z nas jest takim paszczakiem. Przynajmniej ja bywam. Chcę iść dalej spać a nie mogę, chcę być lepsza a nie umiem. Jednak jak człowiek się dłużej zastanowi to bycie sobą wychodzi nam najlepiej i tego się lepiej trzymać. Wszystkim i tak nie dogodzimy a nie na męczymy się udając kogoś kim nie jesteśmy.


„Właściwie chodzi wyłącznie o to, żeby nie poddać się zmęczeniu, nigdy nie dopuścić do braku zainteresowania, do obojętności, nigdy nie zagubić swej bezcennej ciekawości, bo wtedy człowiek sam sobie pozwala umrzeć.”

„Jak się gniewać, to się gniewać - stwierdziła mała Mi, obierając ziemniaka zębami - Trzeba czasem być złym, każde najmniejsze stworzenie ma prawo być złe. Ale Tatuś gniewa się nie tak, jak trzeba. Nic nie wydmuchuje z siebie, tylko wciąga do środka.”

"Wszystko staje się trudne, kiedy się chce posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc staram się zachować je w pamięci." - Włóczykij

"Teatr jest najważniejszą rzeczą na świecie, gdyż tam pokazuje się ludziom, jakimi mogliby być, jakimi pragnęliby być, choć nie mają na to odwagi, i jakimi są." - Włóczykij


"To dobry namiot. Ale nie trzeba zbytnio się przywiązywać do przedmiotów, które się posiada. Rzuć go po prostu." - Włóczykij

"M: Wspaniale tak wędrować sobie bez celu.
W:Czujesz się wtedy wolny. Jesteś sam, a jednocześnie spotykasz nowych przyjaciół."

„Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.
Taki wymarsz zawsze jest nagły.
W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest już w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt trawy.
Później, kiedy zrobi się dzień, zbudzą się przyjaciele i powiedzą: „Odszedł, widać jesień się zbliża.”
” Jutro będzie nowy, długi dzień. Twój własny, od początku do końca. To przecież bardzo przyjemna myśl.”

A jakie są wasze ulubione cytaty z Muminków? :)

piątek, 22 lipca 2016

4 zasady bezpieczeństwa w sieci

4 zasady bezpieczeństwa w sieci
http://www.gratisography.com/#funstuff


W życiu każdego singla przychodzi moment gdy zaczyna szukać miłości w Internecie. XXI wiek to czasy gdy chcemy mieć wszystko szybko, łatwo i przyjemnie, dlatego też Internet jest idealny do szukania znajomości. Nie ma w tym nic złego. Mnie również dopadło i stwierdziłam, że nie jest to zły pomysł a nóż kogoś poznam. Zaczynając swoją przygodę z poznawaniem ludzi przez Internet trzeba pamiętać o kilku zasadach aby być bezpiecznym.

Tekst ma charakter humorystyczny i nie należy go brać na poważnie.

1)Dane Osobowe

Poznałaś fajnego faceta? Przedstaw mu się. Imię, nazwisko, drugie imię i imiona rodziców- koniecznie. Przecież twój adonis musi wiedzieć, że mu ufasz. Nie martw się, przecież na pewno nie ma złych zamiarów i nie wykorzysta tego przeciwko tobie.

2) Hasła do kont

Jeżeli on prosi cię o hasło do konta np. bankowego lub Facebooka, na pewno ma ważny powód aby to zrobić. Pamiętaj, że to złoty chłopak i podaj mu. Co ci szkodzi. Ewentualnie parę set złoty w te czy we wtę  bądź jakieś dane wykradzione z Facebooka kto by to liczył. Ważne, że w końcu ktoś zwrócił na Ciebie uwagę.

3) Nagie zdjęcia, zdjęcia kompromitujące

Znasz ten motyw? „Pokaż cycki”, „Jeżeli Tobie zależy, pokażesz mi się bez bielizny”, „zrób jakąś szaloną fotę”. Wydaje ci się, że on może mieć złe zamiary? Nic bardziej mylnego! Pamiętaj, że twój adonis musi cię całą ocenić zanim zdecyduje się być z tobą. Nie rób afery on wcale nie jest zbokiem! Na pewno ma jakieś racjonalne wytłumaczenie swojego zachowania. Nic nie wymyślił? Tak czy siak wyślij przecież ci zależy! W końcu i tak nikt tego nie zobaczy.

4) Adres, numer telefonu

Przyszedł ten moment, twój ukochany obiecuje, że przyjedzie do Ciebie. Oczywiście z miejsca podaj mu swój adres i numer telefonu- niech wie, że masz do niego pełne zaufanie. Przecież rozmawiacie już dwa miesiące w Internecie. Dwa miesiące to bardzo dużo czasu i znacie się na wylot. Herbatę słodzi jedną łyżeczką brązowego cukru a kawę pije czarną bez cukru. Uwielbia Metallice i nie wyobraża sobie życia bez bigosu. Skoro wiesz o nim tyle rzeczy to on może znać twój adres i numer telefonu w końcu to nic takiego. Nie przyjechał? Na pewno miał powód. Zresztą kiedyś przyjedzie, przecież ma adres.

http://www.gratisography.com/#funstuff

Kochani jeżeli zaczynacie przygodę z Internetem jako miejscem spotkań uczulam was i proszę o rozwagę. 
Często osoby które poznajemy nie istnieją w realnym życiu. 
Ludzie wyciągają od nas dane, które łatwo użyć przeciwko nam. Poznałaś kogoś? Sprawdź jego konto na fb. Nie istnieje? Odpuść sobie, ponieważ nie warto. 

Oczywiście rady te tyczą się także mężczyzn. Wszyscy powinniśmy uważać na siebie i swoje dane w sieci. W szczególności zwróćcie uwagę na zdjęcia jakie wysyłacie. Co raz wrzucone do Internetu zostaje tam na zawsze. 

Dopóki kogoś nie poznasz w realu nie mów mu wszystkiego o sobie. Po co mu wiedzieć gdzie dokładnie pracujesz albo gdzie mieszkasz. Czy obcej osobie na ulicy powiedziałabyś to wszystko co piszesz w Internecie?

I pamiętaj, że w internecie roi się od różnego rodzaju perwersów i zwyrodnialców. Nie musisz się na to godzić. Zwyczajnie nie odpisuj. Powodzenia :P



enjoy

niedziela, 17 lipca 2016

Tam na dnie... Czyli co wykończyłam

Tam na dnie... Czyli co wykończyłam


Witam, was kochani po małej przerwie. Dziś przygotowałam dla was post z serii Denko. Przedstawię wam kilka produktów, które w ostatnim czasie sięgnęły dna. Opowiem także o podróbkach na Allegro i czego nie warto kupować „bo tanio”. Zapraszam

Puder Rimmel


Puder z nowej serii Rimmela, polubiłam od początku i starczył mi na dość długo. Kocham pudry transparentne z racji bardzo jasnej karnacji, jednak ten mimo odcienia dał radę - utrwalał makijaż i lekko zmatowił. Wiadomo, że to nie paese ryżowy jednak efekt był zadowalający. Myślę, że kupię go jeszcze nie raz, więc polecam.




Korektor Rimmel



Korektor  tej samej linii co puder zbierał wiele pochlebnych opinii, więc postanowiłam sama sprawdzić co w trawie piszczy. Pierwsze moje podejścia do tego korektora to była porażka i w sumie nie mam pojęcia dlaczego. Mam najjaśniejszy kolor i jest on jaśniejszy od camuflage z catrice. Szybko pokochałam ten korektor (naprawdę nie pamiętam co nie grało na początku, być może dawałam go za dużo). Na chwilę obecną widzicie wykończone już drugie opakowanie i na pewno nie będzie to ostatnie. Super krycie i trwałość. Polecam



Tonik Nivea i Różowy Granier


Tonik Nivea super się sprawdził do przemywania twarzy po demakijażu płynem micelarnym. Na pewno do niego jeszcze wrócę, ponieważ wbrew pozorom dobry tonik kupić nie jest prostą sprawą i nie zawsze jestem zadowolona. Ten jednak sprostał moim wymaganiom więc pełne opakowanie trafi na półkę. Płyn z Garniera kocham jest to moje kilkunaste opakowanie. Teraz był w promocji w biedronce więc kupiłam kolejne 2 opakowania. Starcza na długo (chociaż mi podobno na krócej ale częściej używam xD). Ostatnio nie było w promocji Garniera i zdecydowałam się na płyn z loreal (będzie w następnym denku) jednak bez porównania. Tęskniłam za moim różowym grubaskiem na szczęście już go mam. Teraz zastanawiam się do czego zużyje loreal bo na twarz już nie chcę jak nie muszę. Lecz chyba wyczyszczę nim kosmetyki itp. Zawsze to jakieś rozwiązanie.

Sole do kąpieli



Kocham sole do kąpieli i płyny. Wszelkie umilacze zawsze na plus. Jego użycie powoduje, że kąpiel staje się milsza oraz wydobywają się piękne zapachy.
Jedyna uwaga dla ludzi o słabych nerwach – wiśniowa sól barwi wodę na czerwono haha





The Balm or not the Balm


No i tu się na chwilę zatrzymamy. Zamówienie z allegro. Tanio szybko alliekspress. Paczka oczywiście z polski jednak jakość produktów i jakość wykonania opakowań to katastrofa. Inne kolory i tak naprawdę nie wiecie co jest w środku. Bałam się używać na twarzy. Na zdjęciach widać, że nie jest to oryginalny produkt. Stanowczo odradzam zakupy po taniości.




A jakie produkty wam się skończyły i jakie wy macie zdanie o tych kosmetykach? Zachęcam do dyskusji w komentarzach.
enjoy

"tam na dnie
został twój ślad
i moja łza
bo świat się pomylił"
Copyright © 2016 Always Glamour , Blogger