niedziela, 18 grudnia 2016

Listopad on photo.

Listopad on photo.

Byli już ulubieńcy miesiąca a więc czas na Listopad w zdjęciach. Siedzę od kilku dni na L4, nie wiadomo czy to grypa czy oskrzela czy co tam jeszcze. Antybiotyki, Kaszel po nocach, istny koszmar. Dziś zebrałam w sobie odrobinę siły i stworzyłam dla was ten przegląd aby na dniach wejść w klimat świąteczny, a mam dla was z okazji świąt kilka perełek. 


Święta już czuć w powietrzu. Zapach goździków w pomarańczy i mandarynek mmmm. 


Listopad to jak zwykle cykl mieszany praca dom, dom praca. Chociaż nie zabrakło czasu na przyjemności. 


Pojechaliśmy razem na One love festiwal do Wrocławia (fotorelacja). Było naprawdę fajnie, czyste szaleństwo, super muzyka i doborowe towarzystwo.





Makijażowo działo się, oj działo. Dużo testowania, poznawania nowych produktów, których recenzję przeczytacie już niedługo. 








Pojechaliśmy z bratem Adriana do parku wodnego we Wrocławiu. Po świetnej zabawie na fali i zjeżdżalniach postanowiliśmy podjechać na Ostrów Tumski. Pierwszy raz zakładałam na nim kłódkę. Mam nadzieję, że słusznie:)





Przepyszny sok do kupienia w sklepach typu społem.



Przepiękny wschód słońca, który pokazywałam wam na snapie!:) 




Zapraszam was na mojego snapa, choć teraz ze względu na chorobę jest mnie troszkę mniej.



Czasami mamy wrażenie, że wali nam się świat,  że tracimy grunt pod nogami. Czasami rzeczywiście coś się wali tak jak u nas na Orlenie. Pękła rura i zapadła się ziemia. Dziura wyglądała efektownie:P 


Nawet nie wiem kiedy kolekcja moich dzieciaczków tak się rozrosła a na pewno jeszcze troszkę ich przybędzie. Pędzli nigdy dość.





Z jedzeniem trochę eksperymentowałam ale nie zawsze robiłam zdjęcia.




Mój mały słodziak<3




Znowu byłam u alergologa, potwierdzona astma i alergia na roztocza, kurz i kota. Trzeba zacząć odczulanie. Ktoś ma może jakieś doświadczenie w tej kwestii??





Według instagrama najczęściej lajkowane zdjęcia na moim profilu to makijaże. 


W domu też zaszły małe zmiany :P 


Dla takich chwil warto pracować. Będę to miło wspominać<3


Listopad już za nami a teraz czas na święta.
Las christmas...nananana<3

enjoy

wtorek, 13 grudnia 2016

Ulubieńcy Listopada

Ulubieńcy Listopada

Nim się obejrzeliśmy listopad zmienił się w grudzień i na stałe w naszych radioodbiornikach zagościło kultowe „last christmas”. Listopad to taka pół jesień, pół zima. Pochmurno i zimno czyli nic przyjemnego. Miesiąc ten to wszystkich świętych, Zaduszki i 11 listopada, a wszystko w otoczeniu błota i deszczu brrr. Czy jest choćby jedna osoba na świecie, która lubi listopad? Na szczęście mamy już Grudzień i zbliżamy się wielkimi krokami do świąt. Uwielbiam te przygotowania. Pieczenie ciast, kupowanie i pakowanie prezentów, gotowanie wspaniałych dań i dekorowanie mieszkania. Uwielbiam to. Okres przed świąteczny to najpiękniejszy czas w roku. Jednakże dziś wspominamy Listopad a dokładnie to co sprawiało mi radość i poprawiało nastrój w tym melancholijnym miesiącu.

Ulubiony film


„Wesołych świąt, żołnierzu” (2006) to film opowiadający o Codym Cullenie młodym żołnierzu służącym w Afganistanie.  Młody Cullen dostaje kartkę świąteczną z miasteczka Nevada. Po przerwaniu służby wyrusza na poszukiwanie autorki kartki. Film ogląda się przyjemnie. Jest przewidywalny do bólu ale z całego serca mogę polecić tę świąteczną komedię.


Czasami zdarza mi się trafić na wartościowy film krótkometrażowy na YouTube. Chciałabym polecić serdecznie tym co jeszcze nie widzieli (czy jest w ogóle ktoś taki?), spot reklamowy allegro. Wzrusza i zmusza do refleksji. Uwielbiam! Dobra robota brawo allegro!



Ulubiona piosenka




W Listopadzie królowało reggae. We Wrocławiu odbył się One Love (relacja) a w głośnikach leciała nieustannie nowa płyta Mesajaha. Naprawdę z ręką na sercu jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się aby podobała mi się cała płyta jakiegoś artysty. Przeważnie znajduje się jakaś piosenka, która nie trafia w moje gusta. Tym razem zakochałam się w całej płycie. Każda piosenka jest rewelacyjna i ma coś w sobie. Szczególnie uwielbiam "Po drugiej stronie lustra"!





Ze świątecznych piosenek u mnie króluje Ariana Grande „santa tell me”. Lekka przyjemna czego chcieć więcej.





Ulubione kosmetyki




Zaczynając mało kosmetycznie uwielbiam i kocham woski YC. W tym miesiącu zużyłam ich bardzo dużo nawet jak na mnie. Te trzy już wypaliłam a mam jeszcze zapas. 



Testuje dwie bazy pod makijaż i obie mogę wam polecić. Revlon stosuję tylko do zdjęć i faktycznie widać różnicę. Bielenda przy codziennym stosowaniu nie zapycha na szczęście. Lubię ją. 



W tym miesiącu do konturowania męczyłam trio z catrice i sprawdzało się rewelacyjnie.



Na nowo pokochałam korektor z Maybelline. Doskonale pokrywa niedoskonałości. 




Na ustach królowała pomadka z essence w kolorze nr 25. Piękny i idealny na co dzień. Lekka i nawilżająca w dodatku tania. Czego chcieć więcej?

Cytat miesiąca


Nic dodać, nic ująć.
A jak przedstawiają się wasi ulubieńcy? Piszcie w komentarzach!

enjoy

Ps. Wspomnę o tym jeszcze kilka razy. Uruchomiłam maila: kamminblog@onet.pl
Możecie pisać maile jeżeli macie jakieś pytania. Na pewno odpowiem.

czwartek, 1 grudnia 2016

Catrice HD hit czy kit?

Catrice HD hit czy kit?


Ostatnio w blogosferze było bardzo głośno o podkładzie Catrice. Właściwie to nadal jest. Podkład jest dostępny od czasu do czasu w Hebe i naturach. Ja swoje egzemplarze mam z Internetu. Gdy pojawiła się informacja o dostępności tego podkładu w drogerii ezebra byłam w pracy. Od razu chciałam złożyć zamówienie lecz dosłownie 10 min po informacji dostępny był tylko kolor 020. Uznałam, że w sumie czemu nie. Pomyślałam, że chociaż przetestuje a może mi przypasuje i kupiłam ten kolor mimo, że jestem bladziochem. Dzień później udało mi się zakupić kolor 010 w drogerii cocolita a było to nie lada fartem, ponieważ już 3 min później był niedostępny a ja kliknęłam go 5 min po pojawieniu się go na stanie. Dlaczego jest tak rozchwytywany? Dlaczego w drogeriach kosztuje 28 zł a na allegro można go kupić za UWAGA! 80 zł!, Dlaczego? O tym opowiem za chwilę.



Na wstępie chcę zaznaczyć, że  mam bardzo jasną cerę (150 buff z revlona jest ciut za ciemny) nie dość, że moja cera jest bardzo jasna to jest bardziej różowa niż beżowa czego osobiście nienawidzę! Jak by tego było mało, moja cera jest silnie przetłuszczającą się cerą nie tylko w strefie „T”. Jest ona również wrażliwa na wszelkiego rodzaju kosmetyki co często skutkuje reakcją alergiczną. 

Podsumowując, moja cera jest:
- tłusta
- ze skłonnością do alergii
- bardzo jasna z różowymi tonami





Zacznijmy od obietnic producenta:

„Druga Skóra. Podkład HD Liquid Coverage to wygładzona cera z efektem “high definition”. Wyjątkowo lekka formuła, którą aplikuje się pipetą, oferuje wysokie krycie i utrzymuje się na skórze do 24 godzin.  Cera wygląda nieskazitelnie, a przy tym naturalnie, podkładu nie czuć na skórze. Skóra jest gotowa na światła jupiterów i bycie w centrum kamery!
*Wysokie krycie i naturalny wygląd
*Ultra lekka płynna formuła
*Perfekcyjna cera przez 24 godziny”

Moja opinia:

*OPAKOWANIE:
Opakowanie jest bardzo solidne. Podkład chowa się w szklanej buteleczce, która wygodnie leży w dłoni. Nie posiada pompki lecz pipetę, którą bez wprawy da się nabrać odpowiednią ilość produktu. Buteleczka jest wykonana starannie jak za te cenę a napisy są bardzo wyraźne.







*WŁAŚCIWOŚCI:
Producent obiecuje wysokie krycie i rzeczywiście z takim mamy do czynienia. Podkład utrzymuje się długo na skórze. Czasami jak śpieszę się do pracy i robię speed makeup to zapominam o kremie. Znaczy się nie zrozumcie mnie źle czasami po prostu nie mogę znaleźć moich ulubieńców i nakładam zwykły krem (np. matujący) a wtedy zauważam ważenie się podkładu w okolicy nosa. Także nie z każdym kremem się polubi. Produktu faktycznie na twarzy w ogóle nie czuć, jest na prawdę cudowny. Ładnie wychodzi na zdjęciach to także duży plus.





Podkład jest ciężko dostępny chociaż już i tak jest lepiej. Za cenę 28zł jak najbardziej polecam. Może nie koniecznie na co dzień ale na tej samej zasadzie co revlon. Osobiście nie uważam, że jest to odpowiednik tego właśnie podkładu. Revlon kocham a Catrice lubię. Testuje go już ponad miesiąc aby sprawdzić go w każdej sytuacji. Koloru 020 nie użyłam nigdy na twarzy z racji ciemnego koloru. Zrobiłam tylko tego swatcha także jakby ktoś chciał odkupić to zapraszam :P





Zachęcam was do pisania wiadomości na mojego blogowego maila: kamminblog@onet.pl

Zapraszam też na mojego fanpage: Kamminblog

Każde wejście na bloga i każdy komentarz cieszą mnie ogromnie i dają mi siłę do dalszego pisania także zachęcam abyś zostawiła/zostawił ślad do sobie :*




enjoy





Copyright © 2016 Always Glamour , Blogger